Czwartek, 20 września 2018r. Eustachego, Faustyny, Renaty
szukaj w  pb.info.pl   katalog firm   targi    
 
DODAJ KOMENTARZ
 
komentarz

autor   

 
 
 
Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 3

Warning: mysql_num_rows() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /archiwum/sub/showSingleArticleAdInfo.php on line 13
2010-11-26 10:20:08 WYDARZENIA


Piesza wędówka Mirosławy Stroińskiej trasą dawnego bursztynowego szlaku dobiegła juz końca. Przedsięwzięcie, zapoczątkowane kilka lat temu w tym roku znalazło swój finał w Akwilei - włoskim porcie, z którego w poszukiwaniu "złota północy" wyruszały karawany kupieckie. Dziś u nas ostatnia część relacji z podróży - oddajemy głos Mirosławie Stroińskiej.


Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 3
Widoki na trasie
Ocena: 0,00



Ponownie w trasie... wyruszam rankiem z  Althofen i wracam do marszruty, wychodząc na trasę idę tak, by przejść przez dzielnicę Treibach, czyli dawne Beliandrum mające połączenie z Juvavum. A zaczęło się wesoło tego dnia, bo wiadomo, że na trasie, zwłaszcza jak jest gorąco, pot się leje strumieniami i wypijam "hektolitry" wody. W sklepie wywieszona była duża promocja na wodę w zgrzewkach, tylko jak to "utargać"? Później nie było mi już do śmiechu, nie dało rady iść zaplanowaną szosą ze względu na brak pobocza i ruch. Więc poniżej szosy, idę kukurydzą. A efekt, proszę - cała umorusana, łącznie z czyściutkimi ciuszkami.  Wiem, że jestem nudna, ale znowu gorąco, pot zalewa oczy i kapie na notatki, które robię w marszu. Nie daję rady robić zdjęć,  a do tego przechodząc przez szosę w Fiming, przewróciłabym rowerzystę...
Zbliżając się do miejscowości Maria Saal, musiałam trochę odsapnąć, fundując sobie lody. I człap, człap, tak jak może nieraz bursztynowi kupcy, docieram do ogromnego tronu książąt Karyntii. Tron znaleziony został na terenie dawnego Virunum. Poprzez Virunum, stolicę prowincji Noricum, odbywała się komunikacja z kolonią kupców rzymskich na Magdalensbergu oraz z zagłębiem górniczo - hutniczym Hüttenberg. W doskonałym nastroju, pomimo, iż nie ma miejsca w hotelach, czekam na nocleg, prywatnie w Maria Saal.


Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 3
Tron książąt Karyntii
Ocena: 0,00



Z Maria Saal maszeruję do Klagenfurtu, by ulokować się w hotelu i poszukać kafejek internetowych. Okazuje się, że są dwie, lecz nie ma pokoi, bo miasto organizuje dużą imprezę. Ale spróbuję przenocować za miastem. Niby krótka trasa, ale było nie do wytrzymania, powietrze tak jakby "parzyło". Z obawą zbliżałam się do Wölfnitz, czy będzie "zimmer frei" w Gasthof Wölfnitzer Hof. I jest pokój, a że po południu zaczęło lać, zdecydowałam się zrobić sobie jeden dzień przerwy w eskapadzie i podjechać autobusem do Klagenfurtu.


Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 3
Fontanna w Klagenfurcie
Ocena: 0,00



Kolejnego dnia naprawdę poczułam się jak Ci, którzy dawno temu transportowali bursztyn. Nie dosyć, że niepotrzebnie obeszłam pola golfowe zamiast wcześniej skręcić, co doprowadziło mnie do prywatnej posesji. A tam pokierowano mnie tak, że musiałam przebrnąć przez pole, podmokłą po deszczach łąkę i jeszcze las. A że niosłam ze sobą "złoto północy", więc można powiedzieć, że wędrowałam jak kupcy. Droga dalej raz w górę, raz w dół, ale co za okolica....

Rankiem maszerują ulicą Widmanngasse, w pobliżu dawnych przepraw przez Drawę, a potem zasięgam informacji w miejscowym muzeum o znajdującej się w pobliżu dawnej drodze rzymskiej. Prawie dwie godziny szukania i pomaga mi pani spacerująca z pieskiem, podprowadzając pod Römerstraße. Po wrażeniach związanych z poszukiwaniem drogi rzymskiej i brodzeniu pod przejazdem autostrady po kostki w wodzie, cieszyłam się, że w miasteczku Arnoldstein jest gdzie przenocować.


Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 3
Rzymska droga
Ocena: 0,00



Rankiem okazało się, że miejscowość to taki zimowy kurort, bowiem na głównej ulicy kilkakrotnie mijałam kasyna. Po przejściu granicy Austrii i Włoch, dopisałam na plecaku pod BERNSTEINSTRAßE napis  VIA AMBRA. Zaskoczona, że na tym terenie pieszy może iść tunelem drogowym, idę. Hałas jest tak duży, nawet gdy jedzie mały samochód, jakby startował samolot odrzutowy. Nadal w krajobrazie góry. Może bursztynowi kupcy w rejonie dzisiejszego Tarvisio kierowali się na te wierzchołki. Kolejne tunele, ale szlak prowadzi jak kiedyś wzdłuż rzeki Fella.

Z miasteczka Pontebba trasa cały czas prowadzi wzdłuż rzeki Fella, której nurt staje się coraz bystrzejszy. Między miejscowościami Pietratagliata i Krivaja, między górami jest bardzo wąski przesmyk. Płynie tu rzeka Fella, przechodzi tor kolejowy oraz droga. Idę spokojnie, nie spodziewając się, że karta kredytowa w hotelu znów nie zadziała. Ale nie przejmuję się tym, ponieważ były już takie sytuacje, gdzie w bankomacie bez problemu wypłacałam pieniądze. Idę sobie rekreacyjnie, robię fotki i zamierzam w Gemona del Friuli "odwiedzić" bankomat, w celu pobrania gotówki na kolejny nocleg. Niestety, wszystkie bankomaty w miasteczku "zbuntowały" się informując mnie, że nie mam środków na koncie. Nie będę opisywać całego załatwiania przesyłki pieniędzy, dodam tylko że to był piątek i po godzinie 12.00...


Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 3
Rzeka Fella
Ocena: 0,00



Wyruszam rankiem z Tarcento, w towarzystwie zapachu świeżo parzonej kawy. A ja nie zatrzymuję się przy kafejkach, a "przyśpieszam" trasę ze względu na finanse. Dziennie "robię" około 30 kilometrów. W pobliże miasta Palmanova docieram bardzo późno, ściemnia się, a ja się denerwuję, bo znów rozwidlenie dróg. Pytam napotkane osoby, a one nie są zgodne co do kierunku, jedna twierdziże należy iść przez tory, a inna, że prosto. Pomaga mi dziewczyna w samochodzie - na moje pytanie o miasto i hotel proponuje podwiezienie. No cóż, nie będę kłamać, że wsiadłam, gdyż musiałabym jeszcze z dobrą godzinę tego dnia iść, pytanie tylko, czy w dobrym kierunku ?


Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 3
Centrum Udine
Ocena: 0,00



Ruszam w kierunku Aquileii, jeszcze szosą, ale coraz częściej "pojawiają" się ścieżki rowerowe przy głównej drodze. Przy wyjściu z Terzo d'Aquileia oznaczenie że tędy szedł szlak do miasta. W Aquilei, już w pobliżu dawnego portu, zaczęłam obdarowywać mieszkańców Aguilei "złotem północy", otrzymanym od Pana Roberta Pytlosa, koordynatora ds. bursztynu prezydenta miasta Gdańska. Radość Pań była tak wielka, że także one podarowały mi drobne upominki, bardzo dla mnie cenne. Bo po kilku godzinnej marszrucie w skwarze woda mineralna jest czymś najwspanialszym na świecie.


Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 3
Aleja cyprysów
Ocena: 0,00



Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 3
Dzisiejsza Akwilea
Ocena: 0,00



Aquileia jest jak skansen archeologiczny. Z dawnego portu, nad rzeką Nastio, która przepływała przez miasto, do bazyliki  prowadzi aleja obsadzona cyprysami. Sam port był centralnym miejscem w mieście, które stanowiło ośrodek handlu i obróbki bursztynu oraz wytwórczości szklarskiej. 

Wędrówka Mirki Stroińskiej dobiegła końca - podróżniczka przemierzyła w kilku etapach trasę dawnych kupców, wiodącą z Wybrzeża Bałtyckiego, przez Śląsk, Czechy, Morawy, Austrię aż do Włoch. Pozostaje nam pogratulować wytrwałości i samozaparcia oraz życzyć powodzenia w nowych przedsięwzięciach.

Zobacz również:
Starożytny bursztynowy szlak

Tekst i zdjęcia: Mirosława Stroińska 

Polecamy także:
Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 1
Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 2
 
 

Wyślij e-mail rekomendujący nasz serwis
Adresat e-mail
 
 
Pieszo bursztynowym szlakiem - relacja 3
Piesza wędówka Mirosławy Stroińskiej trasą dawnego bursztynowego szlaku dobiegła juz końca. Przedsięwzięcie, zapoczątkowane kilka lat temu w tym roku znalazło swój finał w Akwilei - włoskim porcie, z którego w poszukiwaniu "złota północy" wyruszały karawany kupieckie. Dziś u nas ostatnia część relacji z podróży.
czytaj cały artykuł
 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

 
Waszym zdaniem
 
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu
 
NEWS
 
 

Copyright © 2000-2018 Polska Biżuteria. Wszelkie prawa zastrzeżone. Strony internetowe L77