JUBINALE’08 w opiniach
Krakowskie Targi Letnich Trendów Jubilerskich i Zegarkowych JUBINALE’08 jak każda nowa inicjatywa w branży była bardzo oczekiwana. Jak wystawcy, którzy zdecydowali się pojawić w Krakowie oceniają pierwszą edycję imprezy? Zapraszamy do zapoznania się z opiniami 17 wystawców, którzy zechcieli podzielić się z nami swoimi wrażeniami.
|
| Ocena: 2,67 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Wojciech Chojnacki, ABC Gold
Na pewno JUBINALE’08 nie był to dla mnie interes życia, ale była to pierwsza edycja na południu Polski, wiec nie można się spodziewać takiego zainteresowania jak np. na Amberifie.
Poza tym – nie od razu Rzym zbudowano, na efekty trzeba popracować. Mam pozytywne sygnały od kupców i myślę, że targi się przyjmą. Pragnę podziękować za wspaniałą, profesjonalną organizację, bez zbędnej biurokracji. Bankiet pozostanie w naszej pamięci na długo. Moim zdaniem organizator stanął na wysokości zadania.
|
| Ocena: 3,50 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Agnieszka Lipińska, Amber Apple
Jeśli chodzi o samą organizację targów, bankiet, ochronę, obsługę, wyposażenie stoisk … z wszystkich tych rzeczy jesteśmy bardzo zadowoleni. Powiedzielibyśmy nawet, że było super!
Promocję targów możemy oceniać w zasadzie tylko przez pryzmat ilości kupców (przede wszystkim hurtowników – bo na takich jesteśmy nastawieni), a tutaj wypada to dużo słabiej. W naszej opinii zbyt mała liczba klientów została powiadomiona, w związku z czym sprzedaż i nowe kontakty handlowe przedstawiały się dość marnie.
|
| Ocena: 3,00 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Arkadiusz Sypniewski, AS Pracownia Złotnicza
W mojej ocenie targi JUBINALE’08 były zorganizowane profesjonalnie, z dużym zaangażowaniem, co wyrażało się nie tylko na terenach targowych, ale i poza nimi. Miłym akcentem było zorganizowanie spotkania w przepięknym miejscu (Dwór w Tomaszowicach). Uważam, że organizacja targów zasługuje na pochwałę, tym bardziej, że były one pierwszą edycją.
Wydaje mi się również, że promocja targów była niewystarczająca, jeśli chodzi o kupców krakowskich. Być może mylę się, może to sami kupcy byli za mało zainteresowani tymi targami. Mimo niewielu kontrahentów z Krakowa, jestem zadowolony zainteresowaniem moją ofertą handlową oraz ilością sprzedanego towaru. Klienci z innych terenów Polski. a także z zagranicy na szczęście dopisali i dokonali udanych zakupów.
Mam nadzieję, że w przyszłym roku drobne mankamenty zostaną poprawione i frekwencja kupców się zwiększy. Ogólnie jestem zadowolony z targów.
|
| Ocena: 3,69 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Hanna Makarska, Hanna Makarsky Collection - Eltrim Company
Pierwsza edycja targów JUBINALE wydała nam się niezwykle poprawna.
Obserwacja przez pryzmat pierwszej odsłony, nakazuje pewną wyrozumiałość w ocenie ilości odwiedzających kupców i zawartych kontaktów. Jesteśmy pełni nadziei, iż kolejne edycje dadzą znacznie lepsze wyniki handlowe.
Nie mamy żadnych zastrzeżeń co do organizacji, obsługi technicznej oraz imprez towarzyszących. Szczególnie atrakcyjnym wydał nam się pokaz mody, zorganizowany w pawilonach targowych, w trakcie godzin otwarcia dla odwiedzających.
Dziękujemy za miłe przyjęcie i zaproszenie do udziału w kolejnych edycjach.
|
| Ocena: 3,00 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Eva Szyszko, Glitter & Eva Stone
Organizację targów JUBINALE’08 oceniam na bardzo dobrym poziomie. Była stała łączność z organizatorami i wszystkie ewentualne problemy rozwiązywaliśmy na bieżąco.
Promocja targów była bardzo wyraźna i ciekawie pomyślana – smok był widoczny i na Amberifie i na inhorgenta europe, a z tego co wiem, bo sama nie byłam, również na Węgrzech i w Czechach. Katalog targowy – przejrzysty i na wysokim poziomie.
Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to mało widoczne plakaty w centrum Krakowa i na Starówce, ale to absolutnie nie jest najważniejszy wycinek promocji.
Na pewno mała ilość kupców zagranicznych – ale to była pierwsza edycja targów, a pod uwagę należy wziąć też recesję w branży, o której wszyscy wiedzą. Byli natomiast klienci z Polski i nawiązaliśmy kilka ciekawych kontaktów, co nas bardzo ucieszyło.
Uważam, że targi biżuterii na południu Polski są potrzebne. Nad JUBINALE warto popracować, dać im szansę.
|
| Ocena: 2,67 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Maria Scholz, Jürgen Wienecke, Heimerle + Meule GmbH
Organizacja targów była bez zarzutu, odczuliśmy bardzo duże zaangażowanie, pracę i serce włożone nie tylko dla wystawców. Wspaniała atmosfera – czuliśmy sie jak w rodzinie.
Dużo zainteresowanych, dla nas jako producenta bardzo udane targi. Zamierzamy naturalnie w przyszłym roku sie wystawiać.
Być może, że opinie są podzielone, ale tak było i będzie. Nie można oczekiwać, że publiczność będzie sie "pchała oknami i drzwiami", jeżeli są to pierwsze targi. Poza tym rozmawiałam z klientami, którzy żałowali, że sie nie wystawiali.
|
| Ocena: 3,50 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Joanna Biernacka-Goworek, Przedstawicielstwo Targów inhorgenta europe w Polsce
Podobnie jak cala branża z zainteresowaniem obserwowaliśmy narodziny nowej imprezy targowej w Polsce i trzeba przyznać, że jej organizacja, zasięg promocji oraz profesjonalne materiały informacyjne zrobiły na nas wrażenie. Trudno oczekiwać, że pierwsza edycja przyniesie od razu spektakularne efekty, ale dla nas targi były owocne. Jako przedstawiciel branżowych targów niemieckich staraliśmy się pozyskać tutaj nowych klientów na targi do Monachium. Kolejne miesiące pokażą, czy nam się to udało. Targi traktujemy przede wszystkim wizerunkowo, nawiązujemy kontakty, do których po targach wracamy i prowadzimy konkretne rozmowy. Termin, w którym odbywały się targi JUBINALE jest dla nas odpowiedni, bo w połowie lipca upływa oficjalny termin zgłoszeń na targi inhorgenta europe, więc pod względem terminu JUBINALE to najlepszy moment na rozmowy z potencjalnymi wystawcami, którzy jeszcze nie do końca podjęli decyzję o udziale w naszych targach.
Zaskoczył nas międzynarodowy charakter pierwszej edycji JUBINALE, jeśli chodzi o odwiedzających. Jako przedstawiciel organizatora targów o międzynarodowym zasięgu wiemy, jak trudno jest pozyskać odwiedzających z zagranicy. Nasze stoisko odwiedziło sporo Niemców, a także Czechów, Słowaków i Węgrów. Bardzo ważnym aspektem krakowskich targów było dla nas spotkanie z naszymi stałymi wystawcami i odwiedzającymi oraz pielęgnacja istniejących kontaktów. I pod tym względem uważamy targi JUBINALE za udane i będziemy chcieli pojawić się tutaj za rok.
|
| Ocena: 3,50 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Wojciech Kłosok, Firma Jubilerska Kłosok
Moim zdaniem wysyłka zaproszeń przynajmniej na południu Polski była bardzo intensywna, sami jako firma dostaliśmy chyba ze 4 razy! Zdajemy sobie sprawę, że potrzeba trochę czasu (lat), aby te targi stały się znane przez firmy w Polsce, jaki i w krajach sąsiadujących. Ocenę biznesową targów (ilość kupców, satysfakcję z zawartych kontaktów, zainteresowanie naszą ofertą) – tu muszę powiedzieć, że ogólnie jesteśmy zadowoleni jak na pierwszy raz, ale 90% odwiedzających nas klientów to byli nasi stali klienci, którzy zostali osobiście przez nas zaproszeni – nie dotarły do nich zaproszenia od organizatorów. Wiadomo, że chcielibyśmy nawiązać więcej nowych kontaktów, ale jeszcze raz powtarzam, że już przed targami zdawaliśmy sobie sprawę tego, że ten pierwszy raz będzie poniżej oczekiwań. Moim zdaniem potrzeba 3-4 lata, żeby te targi zadomowiły się na dobrze i stały sie popularne . Oczywiście przy założeniu bardzo dobrej kampanii reklamowej....
Ogólnie jesteśmy zadowoleni, wieczór wystawców super, pokazy podczas targów bardzo dobry pomysł.
Zamierzamy brać udział w następnych latach mając nadzieję, że z roku na rok będzie lepiej. Powodzenia......
|
| Ocena: 2,67 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Ko Ko Bi
Targi oceniamy pozytywnie. Firma działa od niedawna, potrzebujemy nowych kontaktów i pod tym względem JUBINALE’08 spełniło nasze oczekiwania. Od paru dni rozsyłamy szczegółowe oferty, na Węgry i na Słowację też. Towaru wprawdzie nie dowoziliśmy, ale trzeciego dnia na ekspozyturach zawisły ostatnie egzemplarze. Nasza oferta była nietypowa stąd duże zainteresowanie, ale też ostrożność hurtowni i sklepów. Dużą satysfakcję przyniosły nam natomiast liczne propozycje galerii. Które z tych kontaktów sie rozwiną, czy będą kolejne zamówienia, zobaczymy.
Przyznam, że w naszych podsumowaniach bardziej skupiamy się na analizie własnego przygotowania, organizatorom nie wystawiamy negatywnej oceny. Zachęceni efektami targów postanowiliśmy do kalendarza wpisać Lipsk i Frankfurt.
Będziemy w Krakowie za rok.
|
| Ocena: 3,89 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Agnieszka Dubicka, S.T.A.M.P.S.
Uważam, ze organizatorom należą sie przede wszystkim brawa za odwagę i podziękowanie za trud jaki sobie zadali w przygotowanie tej pierwszej w Małopolsce imprezy.
Nasza opina o targach JUBINALE’08 w Krakowie jest pozytywna, a swoja ocenę opieramy na wiedzy, jak trudno inicjuje się coś nowego oraz na następujących faktach, które sprzyjają bardzo pozytywnym rokowaniom w przyszłości.:
1. Przygotowane przez organizatorów bardzo ciekawe logo targów (smok wawelski z diamentem w oku). Jeśli ktoś widział podobnie fajne logo jakieś imprezy wystawienniczej w Polsce to chętnie bym się z nim zapoznała, z czysto zawodowej ciekawości…
2. Spójna wizja PR (plakaty, materiały promocyjne, katalog wystawców).
3. Najfajniejszy katalog wystawców jaki do tej pory widziałam i mam na myśli nie tylko branżę jubilerską – poręczny i super wydany (zaryzykowałabym stwierdzenie, że światowej klasy).
4. Bardzo ciekawy pomysł na pokazy biżuterii (pokaz w naszej opinii był ciekawy, zrobiony z pomysłem).
5. Nienajgorsza frekwencja (posiadamy całkiem ciekawą ilość kontaktów do potencjalnych kontrahentów, część już w realizacji).
6. Najfajniejszy wieczór wystawców jaki do tej pory widziałam (event również zorganizowany według standardów światowych). Jak charakteryzuję ten wieczór dla znajomych to ,,Moulin Rouge w pigułce".
Co do minusów to nie jest tak, że ich nie dostrzegamy natomiast dla nas najważniejsze jest to, że zespół organizatora się naprawdę stara i jest zaangażowany w to co robi. Jeśli tylko pozwolimy im podziałać dalej to mają dużą szansę zrobić z tej imprezy jedną z ciekawszych imprez w naszym kraju, a m.in. od nas uczestników tych targów zależeć będzie ile im to zabierze czasu...
Istotne dla nas jest w tych targach to, że to co tylko zależało od organizatora zostało przygotowane fajnie, tam gdzie trzeba było współdziałać z organizatorem (np. frekwencja) trochę zawiodło. Proszę się nie dziwić, że frekwencja była jaka była, my jak pisaliśmy, jesteśmy zadowoleni z kontaktów, ale sami włożyliśmy również trud i energię by odwiedzający się pojawili. Może to specyfika rynku Krakowa, o który raczej zabiega się samemu, a nie oni zabiegają. Było dużo pięknych rzeczy na targach, nasi klienci zwracali uwagę, że jednak większość rzeczy była już znana od dawna, ich zdanie to "szkoda, że jest tak mało nowości".
|
| Ocena: 3,50 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Karmena Roztocka, YES Biżuteria, Verona
Naszym zdaniem, organizacja Targów JUBINALE’08 była na bardzo wysokim poziomie. Gratulacje należą się tym bardziej, że była to pierwsza impreza targowa przygotowana przez zespół Polskiej Biżuterii. Doceniamy profesjonalizm organizatorów zauważalny na każdym etapie – od procesu rejestracji wystawców, poprzez organizację hali targowej i całego jej zaplecza, przygotowanie zestawu imprez towarzyszących (prezentacje, pokazy, seminaria, wieczór wystawców), a na katalogu i biuletynie targowym kończąc. Godne podkreślenia było także zaangażowanie, otwartość i życzliwość całego zespołu organizatorów, zarówno na etapie przygotowań, jak i podczas samych targów.
Jedynym mankamentem był dla nas termin targów. Bardzo krótki czas od momentu poinformowania nas o targach JUBINALE’08 do ich terminu, spowodował wiele komplikacji.
Organizatorzy zadbali o bardzo profesjonalną identyfikację wizualną targów JUBINALE’08. Przygotowanie materiałów promocyjnych w oparciu o jeden, bardzo mocny graficznie, a przy tym czytelny logotyp, jak również spójność wszelkiego typu druków informacyjnych i reklamowych, zdecydowanie wyróżniło tę imprezę targową spośród pozostałych, odbywających się w Polsce spotkań branży jubilerskiej.
Doceniamy wielowątkowe działania promujące targi JUBINALE’08 na kilku rynkach europejskich (m.in. Niemcy, Węgry, Litwa, Czechy, Włochy) świadczące o tym, jak bardzo zależało organizatorom, aby już pierwsza edycja targów miała wymiar międzynarodowy.
Jedynym, naszym zdaniem, mankamentem w całej kampanii promującej targi JUBINALE’08, było zbyt późne nagłośnienie tej imprezy targowej na rynku polskim. Przypuszczamy, że do większości potencjalnych polskich wystawców i kupców, pierwsza informacja o tym wydarzeniu trafiła dopiero podczas targów AMBERIF’08. Niestety okazało się, że trzy miesiące – nawet bardzo intensywnych działań promocyjnych (kilka malingów skierowanych bezpośrednio do właścicieli sklepów jubilerskich, reklama na łamach wydawnictw i portali branżowych) – to zbyt krótki okres, aby przekonać większość potencjalnych polskich kupców do odwiedzenia pierwszej edycji nowych targów. Gdyby Klienci mogli wpisać JUBINALE’08 do swych kalendarzy targowych już jesienią ubiegłego roku, z pewnością łatwiej byłoby im zaplanować przyjazd do Krakowa. Ich frekwencja z pewnością byłaby lepsza także wówczas, gdyby wszyscy wystawcy zaangażowali się w promowanie targów wśród swoich obecnych i potencjalnych klientów, wychodząc z założenia, że leży to w interesie całej branży. Powinniśmy uznać, że powodzenie tragów zależy w dużej mierze także od nas – wystawców, i od podjętych przez nas działań marketingowych.
Co do oceny biznesowej targów to uważamy, że „mogło być lepiej” – wynika to z faktu, iż zawsze wysoko stawiamy poprzeczkę zarówno sobie, jak i organizatorom targów. Jednak to, że podczas targów nasze stoisko odwiedzali przede wszystkim nasi stali klienci, i że odbyliśmy tylko kilka spotkań z potencjalnymi, nowymi klientami, nie wyróżnia targów JUBINALE’08 od pozostałych polskich imprez targowych, w których bierzemy udział.
Po pierwszej edycji, zupełnie nowej imprezy targowej, w nowym miejscu i w nowym terminie, nie spodziewaliśmy się „cudów”. Zaskoczyła nas jednak zadziwiająca bierność kupców z terenu Polski południowej i z samego Krakowa. Nawet jeśli zaopatrują się oni jedynie u dostawców „z walizkami”, nie doceniają siły marek i liczy się dla nich jedynie „niska cena”, to samo zainteresowanie nowymi trendami we wzornictwie, powinno przecież skłonić ich do odwiedzenia targów. Jednak tym razem ich zabrakło… Być może już wcześniej zaopatrzyli swoje sklepy na cały okres wiosenno-letni, być może przeszkodziły im zaplanowane wcześniej urlopy, a może Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej zatrzymały ich w domach…
Mimo to, nie zamierzamy „wylewać dziecka z kąpielą”. Wierzymy, że dzięki staraniom organizatorów i wystawców, druga edycja targów JUBINALE przyniesie znacznie lepsze efekty handlowe.
Firmy wystawiające się w ramach Gdańskiego Centrum Bursztynu.
|
| Ocena: 3,29 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Krystyna Weremjewicz, Art 7
Organizację targów oceniamy bardzo dobrze. Co do promocji to tak samo – klienci zgłaszali nam otrzymanie dużej liczby zaproszeń i informacji dotyczących targów.
Co do oceny biznesowej to ogólnie niezadowalająca ilość kupców. W naszym przypadku pierwszy dzień targów był udany pod względem ilości kupujących – odwiedziło nas 10 sklepów z czego 5 dokonało zakupów. Odwiedziło nas dużo osób z Czech (osoby pamiętające nas z Pragi, gdzie wystawialiśmy się w zeszłym roku), Słowacji, jedna firma z Wielkiej Brytanii. Natomiast drugiego i trzeciego dnia odwiedziło nas stosunkowo niewiele osób…
Samo zainteresowanie naszą ofertą było duże, ale niestety nie przełożyło się na wysokość sprzedaży. Niewątpliwie do zainteresowania naszą ofertą przyczyniło się zaprezentowanie naszej biżuterii podczas pokazów mody.
Ogólnie oceniamy targi dobrze.
|
| Ocena: 3,86 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Rafał Żukowski, Enzo
Naturalnym jest, że w przypadku oceny pierwszej edycji targów należy stosować inne kryteria niż w przypadku targów odbywających się od lat, utrwalonych w ludzkiej świadomości i dobrze znanych w środowisku. Współuczestnictwo w takim projekcie jest zawsze pewnym ryzykiem i na pewno nie należy nastawiać się na szybki i łatwy zysk. Do tegorocznych targów JUBINALE podeszliśmy z odpowiednim nastawieniem i targi spełniły nasze oczekiwania. A to dlatego, że:
- zdobyliśmy kilku nowych kontrahentów z południa Polski;
- mogliśmy pokazać części naszych dotychczasowych odbiorców nowe kolekcje biżuterii srebrnej z bursztynem;
- zaprezentowaliśmy się jako producent biżuterii ze złota;
- nawiązaliśmy kilka kontaktów z nieznanymi nam dotychczas hurtownikami z zagranicy.
Nigdy nie oceniam efektów żadnych targów zbyt szybko – nie mam pojęcia czy współpraca z nowymi kontrahentami będzie w przyszłości owocna czy też zakończy się fiaskiem, natomiast cieszy mnie fakt, że miałem szansę do kilku z nich dotrzeć.
Od strony organizacyjnej targi oceniam bardzo dobrze. Moim zdaniem organizatorzy reagowali bardzo szybko i sprawnie na wszelkie uwagi i prośby dotyczące zarówno zabudowy stoiska, jak i innych bieżących spraw. Byli wśród wystawców, dostępni dla wszystkich przez cały czas imprezy.
Dotarli do mnie klienci z zagranicy, którzy pytani o to, skąd dowiedzieli się o targach, wskazywali na zaproszenie od organizatorów – to dobrze. Od różnych klientów wiem, że docierały do nich zaproszenia i dlatego przyjechali – wiem też, że wiele zaproszeń skończyło w koszu na śmieci, bo część ludzi dopóty, dopóki nie usłyszą choćby od znajomych o tym, że na targi warto przyjechać, nie przyjedzie. Mam nadzieję, że kolejna edycja targów spotka się z większym odzewem kupców i zaowocuje większą ilością transakcji i kontaktów.
Mam również nadzieję, że za rok JUBINALE będzie odbywało się w lepszych warunkach makroekonomicznych. Nie bądźmy ślepi na fakt, że przeżywamy w tej chwili trudne chwile dla naszej branży ze względu na globalną sytuację ekonomiczną, która w pierwszym rzędzie uderza w sektor dóbr z wyższej półki. Wszyscy życzylibyśmy sobie poprawy tego stanu rzeczy, a wtedy w przyszłym roku frekwencja kupców na targach będzie znacznie wyższa. Tego życzę zarówno wystawcom, jak i organizatorom.
Artyści wystawiający się na platformie Trendy Projektantów
|
| Ocena: 3,50 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Marcin Bogusław
Organizację targów oceniam na bardzo dobrą. Rozplanowanie stoisk było bez zastrzeżeń. Sporą atrakcją na pewno był też wybieg, na którym przez wszystkie dni odbywały się pokazy mody i biżuterii, przez co projekty można było podziwiać bezpośrednio na modelkach.
Wieczór wystawców zorganizowany był też na wysokim poziomie.
Targi były też dobrze rozreklamowane. Od dawna mówiono o tym wydarzeniu. Również ilość rozesłanych zaproszeń i reklam świadczy o tym.
Pod kątem ilości odwiedzających również targi nie należą do najgorszych. Nie byli to tylko ludzie z Polski, ale również z zagranicy. Zainteresowanie moją ofertą było duże, w czym z pewnością pomogła dobra reklama oraz mój udział w platformie Trend Skaut.
Ogólnie targi JUBINALE’08 uważam za udane.
Myślę, że za rok na pewno impreza będzie jeszcze większa, skoro już w pierwszej edycji wypadła tak dobrze.
|
| Ocena: 3,50 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Małgorzata Łapsa-Malawska, galeria gogaArt
Przede wszystkim zabrakło reklamy – plakaty rozwieszone na kilka dni przed targami to za mało by zachęcić do przyjazdu na Centralną klientów detalicznych. Sama wysłałam informację i zaproszenie na targi wszystkim potencjalnym klientom, przygotowałam ulotki zachęcając do odwiedzenia nie tylko mojego stoiska.
Drugą poważną wadą Jubinale był termin – czerwiec to za późno by zachęcić właścicieli sklepów do zakupów przed sezonem turystycznych. Dużo lepszy byłby kwiecień.
Pozostaje jeszcze cena – przynajmniej za stoisko pod hasłem „Trendy Projektantów” – dużo za wysoka. Wiem, że nie zdecydowałabym się już więcej na taką kwotę za dwie małe gablotki z porysowanej plexi i bez możliwości zamknięcia w ciągu dnia.
Myślę, że organizatorzy powinni uczyć się od bardziej doświadczonych. Konkurs jubilerski może podnieść prestiż targów i zachęcić polskich projektantów z "górniej półki" do pojawienia się na JUBINALE. To dzięki nim targi mogą być imprezą jubilerską, a nie kolejną giełdą kamieni i minerałów, które bądź co bądź cieszą się ogromną popularnością w Krakowie.
|
| Ocena: 3,82 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Patryk Byczkowski, Motyle
Co do organizacji targów to uważam, że były zorganizowane profesjonalnie.
Ja wiem, że tak jest przyjęte na Zachodzie, ale to nie znaczy że u nas musi być tak samo, chodzi mi o zamknięcie możliwości rozłożenia się do godz. 20.00. To jest po prostu olbrzymie utrudnienie tym bardziej, że jedziemy przez całą Polskę i musimy gonić na łeb na szyję, żeby zdążyć i zostawić chociaż część stoiska – już nie mówię o jego rozłożeniu. Oczywiście można przyjechać dzień wcześniej, ale to podwyższa cenę całej imprezy. Można to przecież rozwiązać poprzez sprawdzanie identyfikatorów.
Do mankamentów należą też wysokie ceny za wypożyczenie halogenów oraz brak wykładziny na podłodze.
Co do promocji targów to nie mam zastrzeżeń. Moi klienci, którzy nie przyjechali byli zasypywani informacjami o targach. Nie przyjechali, ponieważ większość projektantów nie zdecydowało się na uczestnictwo w imprezie. Ale informację otrzymali.
Co do oceny biznesowej targów to oczywiście oczekiwania były większe, ale nie można narzekać, jak na pierwszy raz. Są nowi odbiorcy może niewielu, ale i z tego się trzeba cieszyć. Trzeba również pamiętać, że ten rok nie jest najszczęśliwszy, jeżeli chodzi handel biżuterią.
Ogólne wrażenia są mieszane z jednej strony trudno jest już teraz wyciągać wnioski. Są nowe kontakty i z tego się należy cieszyć. Oczywiście oczekiwania są zawsze większe tym bardziej że wystawienie się nie było tanie. Jednak mamy świadomość, że działania promocyjne i organizatorskie były przeprowadzone dobrze i z tego powodu trzeba ze spokojem patrzeć w przyszłość tej imprezy.
|
| Ocena: 3,88 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Jacek Ostrowski, Ostrowski Design
Podsumowując targi JUBINALE’08 muszę powiedzieć, że były one dla mnie udane. Zarówno organizacja, jak również strona biznesowa targów były dla mojej firmy satysfakcjonujące.
Moim zdaniem organizatorzy tej imprezy targowo-wystawienniczej w Krakowie stanęli na wysokości zadania, szczególnie biorąc pod uwagę, że była to pierwsza edycja targów.
Dodatkowo wyjątkowo miłą niespodzianką oraz świetną zabawą był bankiet powitalny, który na długo pozostanie w mojej pamięci.
Jak wynika z opinii wystawców pierwsza edycja targów JUBINALE'08 generalnie udała się, a zawarte tu konstruktywne krytyki posłużą organizatorom do polepszenia targowej oferty i dalszego rozwoju ku sukcesowi wystawców i organizatorów targów JUBINALE.
Zebrały: Joanna Filipowicz & Agnieszka Piwko |