Wtorek, 6 stycznia 2009r. Kacpra, Melchiora, Baltazara
szukaj w  pb.info.pl   firmy   targi    
 
 
Lubię, kiedy ludzie na mnie patrzą
I.D.Media 2008-11-07 20:43:40 ZNANI, BIŻUTERIA


Wokalistka zespołu Blue Cafe-Dominika Gawęda opowiada Ilonie Adamskiej o początkach swojej muzycznej kariery w zespole, patencie na piękny wygląd, największych marzeniach i oczywiście biżuterii.


Ocena: 2,83 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Od początku wiedziałaś, co chcesz robić w życiu?
Tak. Od najmłodszych lat wiedziałam, że chcę śpiewać. Niektórym się to zdarza, innym nie. Miałam to szczęście, że od początku wiedziałam, czego pragnę i co chcę robić w życiu. Wierzyłam, że śpiew to moje przeznaczenie. Chciałam związać swoje życie z muzyką, ze sceną. Byłam o tyle zdeterminowana, na tyle silna i niezależna, że wszelkimi sposobami dążyłam do realizacji swoich marzeń.

Gdyby jednak nie śpiew, wybrałabyś…?
Nie chcę gdybać, bo nie lubię tego robić, ale skoro pytasz, to… myślę, że byłyby to języki obce. Nie wiem konkretnie, jaki zawód, bo nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Zawsze wierzyłam, że uda mi się ze śpiewem...

Opowiedz o początkach swojej pracy w zespole Blue Cafe…. Jak trafiłaś do zespołu?
Kiedy dowiedziałam się, że Blue Cafe poszukuje nowej wokalistki, od razu wysłałam do zespołu płytę „demo” z utworami, które nagrywałam przez kilka lat. Zaczęłam mając 13 lat, a skończyłam mając 19. Był to przekrój praktycznie przez większość gatunków muzycznych. Nie chciałam, aby ktokolwiek słuchając mojej „płyty wizytówki” – nudził się. Zależało mi na  zróżnicowaniu gatunkowym. Chciałam, żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Po niecałym tygodniu od wysłania płyty otrzymałam telefon od managerki zespołu - Kamili Sowińskiej z zaproszeniem do pierwszego etapu castingu na nową wokalistkę Blue Cafe. Przechodziłam przez dalsze etapy, aż w końcu udało się. Pokonałam ponad pięćset konkurentek. Pięćset naprawdę świetnie śpiewających dziewczyn. Poziom był bardzo wysoki, bardzo wyrównany. Poza tym do dzisiaj zastanawiam się, co by było, gdybym nie wygrała. Cały czas rozglądam się dookoła i widzę tysiące młodych, super śpiewających ludzi, którym ciężko jest się przebić, zaistnieć, zostać zauważonym...

A czy nie obawiałaś się współpracy z Pawłem? Jakiś czas temu prasa pisała, że Paweł ma opinię dość trudnego człowieka…
Nie wiedziałam, jaki naprawdę jest Paweł Rurak-Sokal. Nie pracowałam wcześniej w show-biznesie, nie wiedziałam jak to wszystko funkcjonuje. Słyszałam i czytałam opinie na jego temat, dlatego też bardzo zależało mi na tym, żeby samej sprawdzić, jakim jest człowiekiem. Coś mi podpowiadało, że Paweł nie może być taki jak go opisuje prasa, między innymi ze względu na muzykę, którą tworzy. Jest świetnym kompozytorem, piszącym naprawdę wspaniałe utwory. Wszystko, co pisała prasa okazało się kompletną bzdurą. Do dzisiaj się z tego śmieję. Paweł to fantastyczny, ciepły, mądry człowiek.


Ocena: 3,37 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Na czym, według ciebie, polega właściwie fenomen Blue Cafe, który wciąż święci triumfy, ma setki fanów, a płyty sprzedają się jak ciepłe bułeczki?
Nie jestem pewna czy istnieje jakaś recepta na sukces, ale niezwykle ważne jest konsekwentne dążenie do celu i umiejętność podejmowania właściwych decyzji. Umiejętne wyszukiwanie dobrych rzeczy dla siebie. Nie branie wszystkiego, co dają. Poza tym ciągła walka. Jeżeli czujemy, że jesteśmy na szczycie, to nie spoczywamy na laurach, ale stawiamy sobie poprzeczkę jeszcze wyżej. Wraz z pojawieniem się mojej osoby, zmienił się troszkę klimat zespołu. W naszym repertuarze znalazło się więcej utworów w języku polskim, co moim zdaniem, wyszło Blue Cafe na dobre. Ludzie piszą do nas e-maile, dzwonią i mówią, że cieszą się, że zdecydowaliśmy się na polskie piosenki.

W kwietniu wydaliście płytę "Four Seasons", a utwory takie jak „Czas nie będzie czekał”, „ Niewiele mam” stały się hitami i zajmowały przez długi czas pierwsze miejsca na najważniejszych listach przebojów…. Skąd tytuł płyty?
Tytuł płyty "Cztery pory roku" zrodził się na Malediwach. Mieszkaliśmy na wyspie, której resort nazywał się Four Seasons. A zatem to miejsce zainspirowało nas, a kolory, zapachy z tego wyjazdu ułatwiły mi pisanie tekstów na płytę. Poza tym chcieliśmy stworzyć płytę na każdą porę roku, dnia i nocy, którą można słuchać w podróży, jesienią przy kominku, rano w kuchni przy filiżance kawy.

Czym wyróżniają się utwory z płyty "Four Seanson"?
To płyta bardzo osobista, dedykowana wszystkim kobietom, które kochają i chcą być kochane. Utwory opowiadają o miłości, żalu, wylanych łzach, kobiecej naturze… Płyta skłania do zatrzymania się na chwilę, do pewnych przemyśleń, refleksji. Ludzie nie mają na nic czasu. Jest ciągły pęd za wszystkim. Czas nieubłaganie biegnie- a my razem z nim. Nasza płyta miała jakby zatrzymać ten pęd, pokazać ludziom, że jest tyle pięknych rzeczy dookoła, na które warto zwrócić uwagę. Płyta miała pokazać, że warto się zatrzymać, bo są wśród nas ludzie, którzy być może potrzebują naszej pomocy, wspólnej rozmowy, zainteresowania. Warto pozbyć się tego wewnętrznego chłodu, który tylu ludzi ma w środku. Płyta miała za zadanie pokazanie również, że każdy z nas ma drugą szansę, że jeśli podwinie nam się noga- nie powinniśmy się załamywać, lecz iść dalej, odważnie do przodu. Nasza płyta jest troszkę pod prąd tego co się teraz dzieje na rynku muzycznym, ale taką płytę chcieliśmy stworzyć i myślę, że taka płyta była bardzo potrzebna.

13 października do stacji radiowych trafił najnowszy singiel z tej płyty „Girl In red”. O czym jest ten utwór? 
Dziewczyna w czerwieni… Czerwień, o której mowa w tytule jest bardzo istotna, ma bardzo symboliczne znaczenie. To utwór idealny na długie, jesienne wieczory. Utwór opowiada o kobiecie, która żyje z dnia na dzień, nie ma czasu by zajrzeć w siebie i zastanowić się nad własnym życiem. Jest to historia dziewczyny, która niby miała w życiu wszystko, ale tak naprawdę nie miała niczego. Dla niej było już za późno, zabrakło pomocy ze strony innych, żeby ogrzać jej wnętrze, żeby pomóc jej odkryć siebie.


Ocena: 2,67 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Czy teksty, które pojawiają się w Waszych piosenkach to czysta fikcja, wyobraźnia, a może jednak nutka prawdy, odrobina Waszego życia?
Wydaje mi się, że każda osoba, która pisze teksty, stara się przenieść odrobinę swojego życia do swoich tekstów. Jest jednak wiele utworów w naszym repertuarze, które zrodziły się z czystej wyobraźni. Kiedy piszę teksty zależy mi na tym, żeby ludzie słuchający naszych piosenek mogli się z nimi utożsamiać, żeby mogli zobaczyć w nich cząstkę siebie. Żeby tekst niósł jakieś przesłanie, musi dotyczyć naszej ludzkiej natury, naszych pragnień…

A czy nie zastanawiałaś się nad kariera solową? Może nie teraz, ale za jakiś czas… Wiele wokalistek np. z Varius Manx, po kilku latach spędzonych w zespole rozpoczęły całkiem udane kariery solowe?
Nie myślę o tym. Czasami zastanawiam się na czym tak naprawdę polega fenomen odchodzenia dziewczyn z zespołów. Przecież tak naprawdę śpiewam solo, jestem frontmenką Blue Cafe. Mam wsparcie zespołu, Pawła, managerki. Jest wspaniale. 
 
Kto dba o Twój wizerunek sceniczny?
W wielu sprawach - zwłaszcza ubioru, decyduję sama. Bardzo pomaga mi Paweł, który ma świetną intuicję i wyczucie odnośnie scenicznych kreacji i tego jak powinnam wyglądać. Przede wszystkim staram się ubierać tak jakby ubranie było moją drugą skórą. Nie mogę w nim czuć się nieswojo. Radzę się także najlepszych stylistów, którzy bardzo mi pomagają budować wizerunek sceniczny. Artysta nie może zajmować się wszystkim. Musi mieć sztab ludzi, którzy pomogą, doradzą.

A jaka jesteś prywatnie poza sceną?
Dzień rozpoczynam od kawy i ćwiczeń wokalnych. Uprawiam także kung-fu oraz jego odłam- tzw. formę z mieczem. Wzmacnia pewność siebie, koi zmysły, ułatwia koncentrację. Pięknie rzeźbi sylwetkę, kształtuje mięśnie. Oprócz tego jestem maniaczką kupowania kosmetyków. Kupuję, testuję, wybieram zarówno dla siebie, jak i znajomych. Uwielbiam w wolnych chwilach oglądać bajki Walta Disneya! Mam swoje ulubione z dzieciństwa.

Praca według ciebie pomaga oderwać się od problemów dnia codziennego, czy raczej je stwarza?
Pracuję, żeby zabić negatywne myśli, chociaż na co dzień jestem raczej optymistką. Zaczynam zauważać, że im wyżej jest się w tej branży, tym większa samotność. Oczywiście mam kilku sprawdzonych przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć, którym ufam bezgranicznie, ale to właśnie praca pozwala mi zapomnieć o problemach dnia codziennego. Poza tym muzyka to moja miłość, pasja, jest jak powietrze potrzebne do życia. Kiedy śpiewam nie myślę o problemach. Praca jest dla mnie najlepszym lekarstwem na smutki.

Prasa od jakiegoś czasu spekuluje na temat Waszego związku z Pawłem? Czy to prawda, że łączy was coś więcej niż tylko przyjaźń?
Powiem tylko tyle: nawet gdybym bardzo chciała, przy natłoku obowiązków związanych z moją pracą, nie mogłabym stworzyć normalnego związku-takiego na stałe, na zawsze. I możliwe, że długo nie będę w stanie…

Jaki prywatnie jest Paweł? Co najbardziej w nim cenisz?

Najbardziej cenię fakt, że mogę na niego liczyć w każdej sytuacji. Wiem, jacy potrafią być ludzie, zwłaszcza w branży w której jestem. To bardzo cenne, że pracuję z ludźmi, którym mogę zaufać. To naprawdę ważne w tym zawodzie. Poza tym Paweł i ja rozumiemy się bez słów. Dzięki temu powstały dwie ostatnie płyty i myślę, że wiele jeszcze przed nami.

Marzysz o prawdziwej dużej rodzinie, pięknym domu i kotku wygrzewającym się na werandzie? 
Uważam, że jestem bardzo młoda, przede mną całe życie… Nie chcę myśleć o takich sprawach. Zostawię to sobie na później. Na razie chcę się zająć śpiewaniem. To jest dla mnie najważniejsze.

Zabiegasz  jakoś o sławę? Czym dla ciebie jest popularność?
Oczywiście, że zabiegam. Popularność w moim zawodzie jest bardzo ważna. Gdybym chciała śpiewać tylko dla siebie, gdybym nie chciała pokazywać się ludziom - nie wysłałabym płyty do Blue Cafe. Lubię popularność, kamery, sesje zdjęciowe i przede wszystkim koncerty. Lubię, bo wiem, że mam coś do przekazania fanom.

A gdybyś dostała propozycję udziału w któryś z popularnym show wzięłabyś udział?
Nie, nie wzięłabym udziału, ponieważ nie jest to sposób, poprzez który chciałabym się zaprezentować publiczności. Jestem wokalistką, chciałabym żeby ludzie zapamiętali mnie w ten sposób. Mój zawód nie polega na smsowej rywalizacji. Miałam propozycję udziału w jednym show- nie zdradzę w którym, ale odmówiłam. Oczywiście nie uważam, że programy typu „show” są bezsensu. Szanuję i podziwiam artystów biorących w nich udział. Zawsze chętnie ich oglądam, ale siebie samej nie widzę w roli uczestnika.


Dominika Gawęda na Warsaw Fashion Street 2007
Ocena: 2,79 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Jesteś bardzo atrakcyjną kobietą. Masz swój własny patent na ładny wygląd?
Kupuję tysiące kosmetyków do pielęgnacji ciała. Poza tym mam swój ulubiony ośrodek SPA w Zakopanem, do którego bardzo często wyjeżdżam. SPA, które pracuje na kosmetykach mojej ulubionej marki Thalgo. Korzystam z wielu zabiegów, masaży relaksujących. Naprawdę polecam…

A co ze stylem?
Zwracam uwagę na to, co trendy, co w danym okresie modne. Zawsze jednak chcę zachować swój własny styl. Staram się troszeczkę iść pod prąd. Lubię firmowe rzeczy- markę Dior, Chanel, Zara. Nie kupuję magazynów o modzie, ale często oglądam Fashion TV, modelki chodzące po wybiegu. Inspirują mnie…

Lubisz biżuterię?
Baaaardzo. Uwielbiam srebro. Kocham pierścienie. Może nie mam ich tak dużo jak Paweł (śmiech), ale jest ich sporo.

Co to za pierścienie?
Są to pierścienie robione na zamówienie, według mojego pomysłu. Kocham też kolczyki. Zwłaszcza duże srebrne koła. Lubię zakładać fajne naszyjniki.

Czy masz może swój ulubiony?
Tak. Mam swój ulubiony- brylantowy, który zakładam wraz z kolczykami do eleganckich, wieczorowych kreacji. Lubię także artystyczną biżuterię, którą można kupić na przykład w Amsterdamie - można tam znaleźć naprawdę przepiękne, fantazyjne wyroby. Zwłaszcza niesamowite rzeczy do włosów, np. spinki, wsuwki, itd.

Wydaje się, że masz wszystko, o czym marzy każda młoda kobieta. Masz zatem jeszcze jakieś pragnienia?

Tak, mam dwa. Nigdy nie przestać śpiewać i … zaśpiewać w duecie z Christiną Aguilerą.

Rozmawiała: Ilona Adamska, I.D.Media
fot. Impresariat Artystki

 
 

Wyślij e-mail rekomendujący nasz serwis
Adresat e-mail
 
 
Lubię, kiedy ludzie na mnie patrzą
Wokalistka zespołu Blue Cafe-Dominika Gawęda opowiada Ilonie Adamskiej o początkach swojej muzycznej kariery w zespole, patencie na piękny wygląd, największych marzeniach i oczywiście biżuterii.
czytaj cały artykuł
 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

 
Waszym zdaniem
 
ja ją lubię. nie wasza broszka z kim sypia. nikt nie pyta was z kim wy sypiacie. ma talent, ładny głos. dlaczego nie może być z szefem zespołu?!zresztą oficjalnie się do tego nie przyznaje, więc może wcale nie są?
fan 2008-11-18 07:49:03

Tak prywatne życie, które zmieniło się w zawodowe. To są polskie kariery (fe)
aga 2008-11-17 21:21:03

Nie Twoja sprawa MD z kim ona sypia... To jej prywatne życie...
aj 2008-11-17 13:29:25

Taaaak, wie z kim spać ;-)
MD 2008-11-16 23:04:19

Bardzo fajna dziewczyna.Gratulacje!
Poli23 2008-11-15 22:14:09

nie, ale czytam prasę
x 2008-11-14 13:56:13

A co ? Jesteś jej lekarzem ? :)
doris 2008-11-14 09:03:55

tatiana ma depresje
o 2008-11-13 19:25:25

nie lubię Tatiany!
dd25 2008-11-13 15:06:38

Wspaniała w każdym calu Tatiana pracuje nad nowa płytą !
Krys 2008-11-13 09:55:49

świetny wywiad
d 2008-11-12 12:27:33

a co się dzieje teraz z Tatianą? niby taka dobra była i co? słuch po niej zaginął :))))
d 2008-11-12 12:26:55

ładna jest i ładnie śpiewa
Cola 2008-11-11 23:38:55

Ma trochę z murzynki... szeroki nos... wypukłe czoło...
dg 2008-11-11 12:17:45

pierwsza fotka-powalająca
xxx 2008-11-11 10:12:58

mnie porywa jej głos
Marcin 2008-11-10 20:03:26

Gadaj zdrów panie ktosiu, pewnie dzięki temu skrzypieniu Blue Cafe było na szczytach, a teraz ma problemy... i mniej kasy, bo ta wokalistka nie ma tego czegoś... nie porywa...
Krys 2008-11-10 19:43:44

Tatiana skrzypiała, miała beznadziejny głos. Dominika jest 10000 razy lepsza! Piękne zdjęcia.
pan ktoś 2008-11-10 10:15:34

Niestety, nie umywa się do Tatiany Okupnik :(
Meloman 2008-11-09 21:21:42

zgadzam się! świetny głos i nietuzinkowa uroda! wywiad też ciekawy.
Magda 2008-11-09 13:44:12

ona ma boski głos! jest śliczna. + za ciekawy wywiad
sawa 2008-11-08 11:11:00

 
NEWSLETTER
 
Zapisz się do newslettera


 
NEWS
 
 
LINKI ZEWNĘTRZNE
 
 
Kontakt  |  Redakcja  |  Reklama  |  Regulamin

Copyright © 2000-2009 Polska Biżuteria. Wszelkie prawa zastrzeżone. Realizacja L77