Wtorek, 6 stycznia 2009r. Kacpra, Melchiora, Baltazara
szukaj w  pb.info.pl   firmy   targi    
 
 
Art Clay w Wytwórni Antidotum
ARTYKUŁ SPONSOROWANY 2008-11-07 19:08:20 WYDARZENIA, BIŻUTERIA, Technika


Art Clay to nowy i innowacyjny materiał w świecie biżuterii. Narodził się w Japonii, gdzie obecnie urósł do rangi sztuki. W Polsce dopiero jest odkrywany, m.in. dzięki Wytwórni Antidotum. Zapraszamy do świata Art Clay i na kurs!
 

 

Wszystko zaczęło się od ochrony środowiska, która jest przecież naszą wspólną sprawą. W ciągu ostatnich 30 lat recycling stał się sposobem na wykorzystywanie odzyskanych  materiałów w produkcji. Całkiem niedawno, w Japonii z potrzeby ochrony nieodnawialnych kruszców szlachetnych, a niesłabnącej popularności srebra, został stworzony Art Clay – alternatywna forma kreacji nowych kształtów jubilerskich. Producentem „magicznej masy”, z którym współpracuje Planetart jest Aida Chemical Industries Co. Ltd. Głównym mottem przyświecającym jest tam „ochrona zieleni”, a podstawą działalności odzyskiwanie kruszców szlachetnych.


Ocena: 3,67 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Historia Aidy zaczyna się w roku 1963, jej założycielem był Pan Kazuo Aida, który całą uwagę w swoich badaniach poświęcił srebrnym materiałom używanym w materiałach światłoczułych w przemyśle fotograficznym. Dzięki dużej wiedzy w dziedzinie chemii oraz wieloletniemu doświadczeniu rozpoczął biznes oparty na skupowaniu zużytych klisz fotograficznych ze szpitali oraz od  fotografów. Podparta doświadczeniem i pomysłem swojego założyciela Aida Chemical Industries Co. Ltd. kontynuuje z jeszcze większą precyzją oraz wydajnością temat odzyskiwania srebra i innych kruszców, bez narażania się na wahania rynku metali szlachetnych. Rocznie w Japonii zużywa się 3000 ton srebra. Z tych 3000 ton około 1500 użytych jest w materiałach światłoczułych w przemyśle fotograficznym. Aida jest w stanie zmienić źródła nieodnawialne nieograniczone w jeden sposób – perfekcyjny recycling materiałów zużytych-odpadów. To co wydawałoby się tylko snem jest możliwe dzięki technologii Aidy.


Ocena: 3,62 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Aida odzyskuje także metale szlachetne z wyrobów jubilerskich oraz dentystycznych. Bardzo często przy produkcji powstaje ogromna ilość odpadów, które nie mogą zostać ponownie wykorzystane, ponieważ zawierają dużą ilość obcych substancji. Firma skupuje takie odpady od fabryk, następnie odzyskuje z nich czyste złoto lub srebro (ponad 99,99%), białe złoto lub pallad (ponad 99,95%). Obecnie Aida zajmuje się utylizacją odpadów przemysłowych w ponad 50 miastach w Japonii.


Art Clay kurczy się podczas wypalania około 8-9%
Ocena: 3,70 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Art Clay Srebro jest przemysłowo odzyskanym czystym srebrem, do którego po oczyszczeniu i sproszkowaniu dodawany jest środek wiążący (papier) oraz woda. W rezultacie uzyskuje się plastelinopodobny materiał, który gotowy jest do użycia. Uformowany kształt suszy się, a następnie wypala w odpowiedniej temperaturze (od 650 st.C do 870 st.C – w zależności czym i jak długo wypalamy) W wysokiej temperaturze woda wyparowuje, a papier wypala się pozostawiając w gotowym wyrobie czyste srebro (99,9%).
Art Clay opatrzone jest znakiem AP (Approved Product). Oznacza to, że produkty Art Clay są nietoksyczne i nieszkodliwe dla zdrowia.


Ocena: 3,77 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Art Clay to nowy i innowacyjny materiał w świecie biżuterii. Dzięki swojej strukturze AC daje nieograniczone możliwości tworzenia. Wszystko zależy od wyobraźni i kreatywności twórcy. Rozwałkuj, nadaj kształt, wysusz suszarką, wypal na kuchence gazowej i Twoja biżuteria jest gotowa!


Ocena: 3,86 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Oczywiście od razu posypią się komentarze, że to nie biżuteria. Ale zanim skrytykujecie poznajcie tę metodę… Naprawdę warto!


Ocena: 3,90 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Do wykonania biżuterii potrzebujesz – materiału Art Clay (w różnych formach: blok, pasta, strzykawka, papier), kilku podstawowych narzędzi do wyrobu (NP.drewniana mandryla, kartonowe podkłady o grubości 2-3 mm, zalaminowana mata, OLEJ nierdzewna metalowa szczotka, pilnik), do suszenia pracy (suszarka, piekarnik) oraz do wypalania wysuszonej masy (kuchenka gazowa, palnik lub piec) i oczywiście dodatki, które zależą od Twojej fantazji, np. szkło, cyrkonie, emalia.


Ocena: 3,80 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Na jednym z forum poświęconym m.in. biżuterii znalazłam taki post – Art Clay jest materiałem, z którym pracuje się identycznie jak z plasteliną! Kawałek z niebieskim szkłem to Art Clay rozwałkowany jak ciasto, następnie owinięty na szkle i wypalony! Tylko, że do tego potrzebny jest piec... Winogronowe kolczyki i korale można wypalić na kuchence gazowej.. Te srebrne kule wyglądają superowo z drewnianymi koralami...


fot. Roman Kowalkowski
Ocena: 3,70 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



W czasie pracy możemy stosować wszystkie techniki związane z obróbką modeliny tj. wałkowanie, oblepianie, wygładzanie, rzeźbienie, odciskanie itd. oraz wszystkie techniki związane z obróbką suchej gliny, tj. piłowanie, szlifowanie, wiercenie otworów, rzeźbienie itd. Dalej wszystkie techniki związane z obróbką srebra i złota, tj. wiercenie otworów, lutowanie, szlifowanie, polerowanie, oksydowanie itd. W podstawowej formie Art Clay oferuje szereg technik obróbki również dla osób, którym obcy jest klasyczny warsztat złotniczy.


Pokaz w Wytwórni Antidotum
fot. Roman Kowalkowski
Ocena: 3,71 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Oczywiście są także bardziej skomplikowane wyroby, które również można wykonać za pomocą Art Clay, np. ażurowa kula, cukiernica, mały gadżet na stół. Możliwość, która zafascynowała odbiorców pokazu w Wytwórni Antidotum były właśnie ażurowe kształty. Każdy, kto choć troszkę zna się na jubilerstwie wie, jak trudno uzyskać srebrny ażur, a metoda Art Clay znacznie upraszcza ten proces.


fot. Roman Kowalkowski
Ocena: 3,86 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Hitem Art Clay, przynajmniej w Polsce, są odciski palców w srebrze – niepowtarzalny pomysł na prezent dla ukochanej osoby lub srebrne odciski rączek i nóżek niemowląt – pierwsze tygodnie Twojego malucha uwiecznione w czystym 99,9% srebrze. 


fot. Roman Kowalkowski
Ocena: 3,71 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Oczywiście w Polsce, jak na razie, Art Clay popularny jest w kręgach osób hobbistycznie zajmujących się robieniem biżuterii, ale w ocenie Planetart to tylko kwestia czasu. W Japonii, USA czy Wielkiej Brytanii wielu jubilerów wykorzystuje metodę Art Clay, aby uatrakcyjnić swoją biżuterię. A wielu złotników – jak  mistrz Karoliny Zarzyckiej z Planetart, która otworzyła świat Art Clay dla Wytwórni Antidotum – przechodzą wyłącznie na Art Clay, gdyż, jak twierdzą, daje im to większe możliwości. 


fot. Roman Kowalkowski
Ocena: 3,75 Kliknij aby ocenić:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt 6 pkt



Zapraszamy do zabawy z Art Clay oraz na kurs do warszawskiej WYTWÓRNI ANTIDOTUM...

Więcej o kursie:
www.wytwornia.antidotum.pl

fot. Planetart

 
 

Wyślij e-mail rekomendujący nasz serwis
Adresat e-mail
 
 
Art Clay w Wytwórni Antidotum
Art Clay to nowy i innowacyjny materiał w świecie biżuterii. Narodził się w Japonii, gdzie obecnie urósł do rangi sztuki. W Polsce dopiero jest odkrywany, m.in. dzięki Wytwórni Antidotum. Zapraszamy do świata Art Clay i na kurs!
czytaj cały artykuł
 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

 
Waszym zdaniem
 
Witaj Mariuszu :) "O uznaniu i popularności (...)" - tak napisałam :) A popularność często jeszcze ciągle (niestety!) nie jest równoznaczna z poziomem - to fakt. Ale właśnie po to potrzebna jest (jakkolwiek szumnie by to zabrzmiało) edukacja estetyczna odbiorców. Inna rzecz natomiast w Twoim tekscie zwróciła moją uwagę: "(...) zajmujący się sztuką (niechby tylko użytkową)". Dlaczego "NIECHBY TYLKO użytkową"? Takie określenie stawia ten rodzaj twórczosci na niższym poziomie niż inna (w domyśle: "prawdziwa") sztuka. A przecież to o wiele trudniejsza "działka", bo poza walorami estetycznymi, wizją, przesłaniem, przekazem i ogólnie - treścią, musi się również liczyć z wymogami technologii, ergonomii itp., na aspektach ekonomicznych kończąc. Z pozdrowieniami
Alina Tyro-Niezgoda / Wytwórnia Antidotum 2008-11-13 14:20:51

Witam!
Z przyjemnością przeczytałem informację Aliny. Okazuje się, że można napisać rzeczowo, na temat i nie dać się wciągać w poziom dyskusji, które prorok proponuje. Każda nowa technika to poszerzenia warsztatu artysty i projektanta. Pamiętam krytyczne uwagi dot. modelowania w wosku sprzed kilkunastu lat. I co? Dyskusja się skończyła, a wosk w pracowniach pozostał.
Myślę, że Art Clay może być takim dzisiejszym "woskiem". Czas pokaże, czy będzie się kojarzył z biżuterią hobbistyczną, czy artystyczną. Tego dziś nie rozstrzygniemy.
Polemicznie chciałbym odnieść się jedynie do zdania: O uznaniu i popularności, szczególnie w dziedzinie sztuki użytkowej, najdobitniej decydują jej odbiorcy, czyli poprostu klienci.
Otóż zawsze będę się sprzeciwiał mieszaniu w jednym worku terminów "sztuka" i "sukces komercyjny", niechby nawet był określany terminami "uznanie i popularność". O ile rolą projektanta może być tworzenie form w językach (trendach, modach) dobrze już znanych, o tyle artysta zajmujący się sztuką (niechby tylko użytkową) zadanie ma nieporównywalnie trudniejsze. I nie sukces komercyjny jest wyznacznikiem jego talentu.
Wiem, Wytwórnia Antidotum prowadzi kursy wykonywania biżuterii zwracając uwagę na warsztat i projekt, łącząc aspekt twórczy z marketingowo-reklamowym. Cel - umożliwienie kończącym kurs odnalezienie się na rynku biżuterii. Nie ucz jednak Alino, że kasa określa poziom... tak nie jest!
Mariusz Pajączkowski 2008-11-13 08:39:43

Witam :) Pokaz miał na celu zaprezentowanie możliwości nowego tworzywa (nowego u nas, bo na świecie znanego juz od kilkudziesięciu lat) oraz technik obróbki, nie zaś efektów artystycznych, które można dzięki jego zastosowaniu osiągnąć. To już bowiem zależy od osobistej wrażliwości estetycznej twórcy oraz treści, które chce on przekazać. W moim mniemaniu, niezależnie od materiału i użytych technik, choćby były to... np. patyczki i kawałek sznurka - końcowy efekt zawsze jest przede wszystkim wynikiem pracy koncepcyjnej i przemyśleń autora. Materiał i technologia są tylko narzędziami do stworzenia artystycznej wizji. Dobrej czy złej - to już zupełnie inna sprawa. Talent się ma lub się go nie ma - brak dyplomu nie musi swiadczyć o jego (talentu) braku, tak jak nie zawsze szuflada pełna zaświadczeń gwarantuja wysoką pozycję w artystycznym świecie. O uznaniu i popularności, szczególnie w dziedzinie sztuki użytkowej, najdobitniej decydują jej odbiorcy, czyli poprostu klienci, a ci jak wiadomo głosują nogami. Ważne, żeby to nie był owczy pęd, ale świadome tupanie :) Świadomość natomiast najlepiej zdobywac "w boju", czyli na własnej skórze. Zaręczam, że ktoś kto sam spróbuje swoich możliwości twórczych, spojrzy na prace innych z większym uznaniem i zrozumieniem, a więc mocniej doceni ich wartość. W ten sposób staramy sie rozbudzić wrażliwość estetyczną w Wytwórni Antidotum - przez praktykę, a nie np. wyłącznie na sali wykładowej. Art Clay i modelinę wiele różni, podobna jest jedynie forma, w jakiej występują (mam na myśli plastelinopodobną konsystencję). Jak natomiast zostana te materiały wykorzystane - czy w sposób banalny czy też dla stworzenia arcydzieła - wszystko w rękach twórców! :) Zachęcam do poznania możliwości "srebrnej glinki" i rozszerzenia swojego "arsenału środków wyrazu". Z pozdrowieniami
Alina Tyro-Niezgoda / Wytwórnia Antidotum 2008-11-12 13:52:31

Mam pytanie do niepodpisanego autora tego tekstu. Czym różni się zatem zabawa w artclay od zabawy modeliną? Bo odciski palców były i w modelinie bardzo popularne, co w nim niepowtarzalnego poza liniami papliarnymi? Artclay być może będzie wykorzystywany przez artystów złotników. Nie uznają oni żadnych granic. Nie sądzę jednak, że ograniczą się w swoich pracach do prostej techniki, braku treści i marnej kompozycji. A to widzimy na zdjęcieach :(
Aleksander Zakrzewski 2008-11-11 19:43:30

Prorok twierdzi, że mając komputer zrobisz biżuterię... Uff, chciałbym zobaczyć jego minę, gdy odbierze wosk i będzie musiał zadziałać dalej... Trąba! Prorok to ktoś zakompleksiony, chyba chciałby być artystą, tylko szkół nie kończył i talentu zabrakło. Głupoty tylko pisać potrafi. Magda, nasz rację! Historia udowodniła, że fotografia nie zastąpiła malarstwa. Zaś takich proroków to na pęczki komputerowo robią ;) Jak o było? ctrl D ?
Aleksander Zakrzewski 2008-11-11 19:21:45

artclay to zabawa w robienie biżuterii, matrix to "drukarnia" masowej produkcji, prawdziwego artysty nigdy nic nie zastąpi.. z tego co piszesz proroku to oznacza, że malarstwo tez nam nie potrzebne, bo mozna sobie "dzieło sztuki" w fotoshopie zafundować, filharmonie i teatry też dziękujemy, bo sobie DVD odplić można... itp, itd... proroku, chyba nie widziałeś prawdziwej biżuteri, nie wiesz chyba nawet co to jest, mylisz to z nawlekanką, wygiętą blachą i klejonymi kamykami nawet odlew z matrix'u trzeba poddać obróbce i umieć oprawic kamień, a żeby zrobić naprawdę cos wyjątkowego to trzeba wielu lat ciężkiej pracy.. poczytaj sobie o tych sławach: Fortunato Pia CASTELLANI, CARL FABERGE , RENE LALIQUE , Alphonse Fouquet , Paul and Henry Vever i wielu, wielu innych.. żaden super program komputerowy im nie dorówna.. nigdy!!!
Magda 2008-11-11 17:37:52

nie wydaje mi sie i dobrze o tym wiesz ...powoli szukaj nowego zajecia ta branza juz nie dla was teraz kazdy kto potrafi obslugiwac komputer zrobi sobie takie cacko o jakim ty mozesz pomarzyc [wystarczy MATRIX i SOLIDSCAPE..jezeli wiesz co to jest] a dla nieskomputeryzowanych ART CLAY! ARTYSCI DO ŁOPATY!
prorok 2008-11-11 12:46:48

tobie się wydaje, ze im się wydaje. Biżuterie mozna zrobić łatwo, wsadź palec w bułkę, a będziesz miał pierścionek, wsadź glębiej, a będziesz miał bransoletę. i tak sobie wsadzaj. Ale żeby być artystą nie wystarczy wydrukowac wizytowke. i buleczka nie wystarczy!
srorok 2008-11-08 02:10:26

hehehe....sam sobie zrobie bizuterie i dobrze juz niedlugo Artysci zlotnicy bedą szukac sobie nowego zajęcia i wtedy sie okaze ze wcale nie sa tacy wielcy jak teraz im sie wydaje.....
prorok 2008-11-07 21:56:19

 
NEWSLETTER
 
Zapisz się do newslettera


 
NEWS
 
 
LINKI ZEWNĘTRZNE
 
 
Kontakt  |  Redakcja  |  Reklama  |  Regulamin

Copyright © 2000-2009 Polska Biżuteria. Wszelkie prawa zastrzeżone. Realizacja L77