Skarb ze Środy Śląskiej
Środa Śląska to niewielkie miasteczko, leżące około 30 km na zachód od Wrocławia. Jednak właśnie w tej miejscowości, obecnie liczącej około 9000 mieszkańców 20 lat temu odnaleziono największy skarb, na jaki udało się natrafić na terenie Polski. To także jeden z najstarszych skarbów średniowiecznych znalezionych w Europie, w skład którego wchodzą klejnoty królewskie.
|
| Ocena: 3,79 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Zarówno średniowieczna, jak i współczesna historia skarbu średzkiego to scenariusz obfitujący w zaskakujące i nieprzewidywalne zwroty akcji. W roku 1988, podczas prac budowlanych na terenie jednej z ulic starego miasta (ul. Daszyńskiego), łyżka koparki odkryła naczynie wypełnione złotymi i srebrnymi monetami oraz złotymi klejnotami. Niestety, zanim na miejsce dotarli archeolodzy, cześć skarbu znalazła już „nowych właścicieli”. Z czasem (z wielkimi oporami i za odpowiednim wynagrodzeniem) owi znalazcy oddawali poszczególne przedmioty, jednak do dziś nie wiadomo, ile z nich tak naprawdę zniknęło i jakie jeszcze kosztowności znajdują się w prywatnych rękach.
|
| Ocena: 3,42 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Najwspanialszym zabytkiem ze Środy Śląskiej jest złota korona składająca się z 12 elementów połączonych ze sobą zawiasami. Każdą część wieńczy wyobrażenie orła. Niegdyś zdobiły ją 193 kamienie szlachetne: szmaragdy, szafiry, akwamaryny, granaty i perły. Ponadto w skład skarbu wchodzą jeszcze złota fibula (zapinka) – najbardziej okazały tego typu zabytek w Europie, także zdobiona kamieniami szlachetnymi i wyobrażeniem orła oraz złote zawieszki, bransolety i pierścienie. Warto dodać, iż zapinki takie jak ta ze Środy Śląskiej pojawiają się wyłącznie w inwentarzach średniowiecznych rodów królewskich pochodzenia francuskiego.
|
| Ocena: 3,50 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
Przedstawienie korony ze Środy Śląskiej znajduje się na tzw. Tablicy św. Mikołaja, w kaplicy pod tym samym wezwaniem w mieście Soest w Westfalii. Na tym malowidle nosi ją jedna z młodych kobiet. Stylizowane liście winorośli i winogrona oraz pierścienie z małym turkusem trzymane przez orły w dziobach to elementy ikonografii małżeńskiej, wskazujące na ślubną funkcję diademu średzkiego. Istotną wskazówką dla określenia miejsca powstania korony są kule trzymane w szponach przez orły. Motyw ten występuje wyłącznie w kręgu kulturowym południowych Włoch. Innym znakiem wskazującym na pochodzenie klejnotów z rejonu Morza Śródziemnego są przedstawienia lwów na dwóch zawieszkach, wchodzących również w skład skarbu. Lwy to bowiem zwierzęta herbowe Sycylii.
Dzięki temu, że w skład skarbu wchodzą monety, można bez trudu ustalić przybliżoną datę jego ukrycia, która przypada na połowę XIV wieku. Datujący element stanowi moneta księcia piastowskiego Wacława I Legnickiego wybita w 1347 r. Ten okres w historii Europy to przede wszystkim epidemia dżumy (zwana „czarną śmiercią”). Wywołanie zarazy przypisywano Żydom, co spowodowało jedne z największych pogromów w średniowiecznej Europie. I właśnie bezpośrednio tym wydarzeniom badacze skłonni są przypisywać ukrycie skarbu. Szczęśliwie zachowały się także dokumenty, które pozwalają z dużą dozą pewności ustalić ostatniego właściciela kosztowności średzkich. Miał to być Żyd Muscho (czyli Mojżesz) ze Środy Śląskiej. Jak jednak biżuteria o królewskim rodowodzie trafiła z Sycylii przez Francję w ręce żydowskiego rabina z miasteczka na Dolnym Śląsku?
|
| Ocena: 3,33 |
Kliknij aby ocenić:
 |
|
W dokumentach wskazujących na ostatniego właściciela pojawia się także nazwisko czeskiego króla Karola IV Luksemburskiego. Upoważniał on swoich współpracowników (w tym pochodzącego ze Środy Śląskiej Jana, późniejszego kanclerza cesarstwa) do poprowadzenia negocjacji w sprawie dużej pożyczki. Znając te fakty, łatwo już prześledzić drogę klejnotów z Sycylii na Dolny Śląsk. Karol IV Luksemburski, nosząc jeszcze imię Wacław, spędził młodość na dworze swego wuja, króla francuskiego Karola IV de Valois, od którego przejął później imię. Tam też poznał swoją pierwszą żonę Blankę de Valois. Ta z kolei była w prostej linii potomkinią Karola II Sycylijskiego i ona wniosła w posagu zastawioną później biżuterię. Po śmierci Blanki jej małżonek, będący w tarapatach finansowych, spowodowanych staraniami (ukończonymi sukcesem) o tron cesarstwa niemieckiego zdecydował się zastawić klejnoty swojej żony Żydowi średzkiemu. Gdy jego syn następca Wacław II czynił starania aby odzyskać skarb, okazało się to już niemożliwe, gdyż Muscho zabrał tajemnicę miejsca jego ukrycia do grobu, prawdopodobnie ginąc podczas prześladowań...
Agnieszka Piwko
fot. Materiały prasowe |