Środa, 8 lutego 2012r. Irminy, Piotra, Sylwii
szukaj w  pb.info.pl   firmy   wydarzenia    
 
 
Marcin Gronkowski - hołd elitarności
Magdalena Brozio 2009-12-24 00:00:44 BIŻUTERIA, Sylwetki


Zrobił w życiu niejeden pierścionek, kocha diamenty i kamienie szlachetne. Marcin Gronkowski, doświadczony jubiler, ma zdecydowane poglądy na biżuterię. Uważa, że powinna być ekskluzywna i elitarna.


Nietuzinkowy pierścionek Marcina Gronkowskiego, wykonany z białego i żółtego złota, umieszczonego na szczycie brylantu i chryzo-berylu, który w swobony sposób porusza się wokół jego osi został jednym z trzech Klejnotów Polskiej Biżuterii 2010.


Fot: www.pb-studio.pl
Ocena: 4,01




BIŻUTERIA JEST EKSKLUZYWNA


Marcin Gronkowski
Ocena: 4,37




Kiedy Pan zaczął?
Koło 87 roku. Dawno temu... To były czasy boomu na srebro. Było w Polsce kilka liczących się pracowni jubilerskich. Chciałem dołączyć do tego grona i to mi się zresztą udało.
Chciał Pan komuś dorównać, prześcignąć?
Prześcignąć nie, były natomiast osoby ktore mi imponowały nowym w ówczesnych czasach spojrzeniem na biżuterię. Wielkie wrażenie wywierały na mnie wystawy, które odbywały się wtedy w Krakowie. Chciałem się tego wszystkiego co widziałem nauczyć, ale po roku 89 wyjechałem do Szwecji. Tam zacząłem pracować  w takiej tradycyjnej firmie bursztynniczej, która zajmowała się i zajmuje zresztą do dzisiaj wyrobem ekskluzywnej i konserwatywnej biżuterii. Pracowałem tylko w diamentach i złocie, nie było mowy o srebrze. Powiem szczerze, że tak naprawdę tego zawodu to nauczyłem się będąc przez pięć lat w Szwecji. Nabrałem też szacunku do biżuterii klasycznej.


Ocena: 2,72



Ocena: 4,40



Ale teraz wiodącym kierunkiem jest biżuteria nowoczesna?
Tak, po powrocie do Polski zacząłem startować w Camelotach, udało mi się zakwalifikować do Legnicy. Starałem się świadomie kreować swoj styl. Ale jak teraz spoglądam wstecz, to zawsze doceniałem klasykę. Na przyklad do Szmaragdowego Kolibra, który został wybrany na okładkę Katalogu Polskiej Biżuterii, mam duży szacunek. Cenię taką pracę bez względu na to mi się podoba czy nie. Aby takie coś wykonać trzeba naprawdę być złotnikiem.


Fot: Beczek
Ocena: 3,18



Fot: Beczek
Ocena: 2,74



Ulubione tworzywo?

Kocham się w kamieniach. Dla diamentów można umrzeć - uwielbiam je, zawsze miałem okazję do przeglądania ich w dużej ilości. Lubię minerały, ale te prawdziwe. Kryształki Svarowskiego nie robią na mnie wrażenia mimo że mają piękne formy, piękne szlify i często wspaniałe odcienie. Wolę mieć świadomość że coś zostało stworzone przez naturę. Dla mnie jest to wartość dodana. Tak samo jeśli chodzi o materiał złotniczy – przede wszystkim jest to złoto, choć może zabrzmi to głupio.
Proszę wymienić swoich mistrzów, wzory do naśladowania.
Było ich wielu. Nie muszę się jednak daleko odwoływać. Uważam, ze takim mistrzem na skalę Polski jest Jarek Westermark, który zresztą jest też moim przyjacielem. Moim zdaniem jest to osoba, która w dziedzinie biżuterii może zrobić wszystko. Poprzez przyjaźń z nim widzę swoją niedoskonałość, bo nie ma zadania, którego on nie byłby w stanie wykonać.


Ocena: 3,89



Ocena: 3,50



Co należy odczytywać z Pana prac?
Trudne pytanie. Powiem tak: mam nadzieję, że znam swoje miejsce w szeregu. Kiedy biżuteria, którą robię jest kwalifikowana jako artystyczna, dla mnie jest to puste słowo. Nie uważam, że biżuteria służy do tego, żeby przekazywać artystyczne treści. Jak ktoś ma takie zapędy, to niech pisze ksiązki, kręci film czy zajmuje się czymkolwiek innym. Biżuteria tak jak to słownik tłumaczy  jest ozdobą ciała i ja, znając swe miejsce w szeregu, staram się właśnie na tym koncentrować. Żeby rzeczywiście zdobiła to ciało, ponadto żeby była miła w dotyku i praktyczna. Doskonale wykonana. Jak oceniam biżuterię to robię to dwufazowo. Po pierwsze patrzę czy mi się podoba czy nie, a po drugie istnieje kwestia techniczna. Jakie jest wykonanie, czy jest fachowo zrobiona, praktyczna do noszenia - to jest również istotne i przy moich prywatnych ocenach to bardzo ważne kryterium. Często widuję interesujące przedmioty ale mam świadomość, że nie wymagały wielkiego kunsztu. A czasem jest na odwrót – coś jest obrzydliwe, a ktoś się napracował jak chory. Trzeba tutaj znaleźć złoty środek.
Biżuteria to...?
Biżuteria jest ekskluzywna. Wiem, że żyjemy w takich czasach, że biżuteria jest dla każdego i jest ze wszystkiego, ale ja hołduję ekskluzywności. Będę się upierał, że powinna być ze szlachetnych materiałów. A nie z byle czego. Mnie niemal denerwuje fakt, że  można ją zrobić prawie ze wszystkiego. Oczywiście jestem otwarty na poszukiwania, ale zbyt często za dużo tracimy. Dawniej nośnikiem poszukiwania dobrej biżuterii było srebro czy złoto. Dziś ludzie poszukują konkretnych marek i napisu. Wszystko jedno z czego to będzie zrobione – z kartonu, z plastiku, byle tam była jakaś znana nazwa. Myślę, że ludzie są w tym temacie w pewien sposób wykorzystywani.
Nie znamy prawdziwej wartości biżuterii?
Czasem ludzie pytają mnie ile coś kosztuje. Pokazują złoty pierścionek z diamentem, a jak słyszą cenę dziwią się, że taki drogi.  Pytanie czemu to jest takie drogie pytając o drogi materiał jest absolutnie nie na miejscu. Czasy spowodowały, że biżuteria cekinowo-blaszana z byle czego jest w zasadzie w każdym domu. Biżuteria przestała być elitarna, a taka być powinna.




Ocena: 4,54



Ocena: 2,15




Więcej zdjęć na stronie
www.gronkowski.pl


Magdalena Brozio
Fot: Archiwum Marcina Gronkowskiego

 
 

Wyślij e-mail rekomendujący nasz serwis
Adresat e-mail
 
 
Marcin Gronkowski - hołd elitarności
Zrobił w życiu niejeden pierścionek, kocha diamenty i kamienie szlachetne. Marcin Gronkowski, doświadczony jubiler, ma zdecydowane poglądy na biżuterię. Uważa, że powinna być ekskluzywna i elitarna.
czytaj cały artykuł
 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 

 
Waszym zdaniem
 
MARCIN GRONKOWSKI JEST MOIM MISTRZEM, W RZECZY SAMEJ ZROBIŁ NIEJEDEN PIERŚCIONEK NP.: PACMANA, GDZIE BRYLANT OBSADZONY JEST W PLEKSI - OCZYWISTA MIESZANKA DADA Z POP-ARTEM. STĄD NIE POJMUJĘ DLACZEGO TAK ZDECYDOWANIE ODŻEGNUJE SIĘ A WRĘCZ CZUJE STYGMATYZOWANY OKREŚLENIEM SWOJEJ BIŻUTERII JAKO ARTYSTYCZNA. TA KWALIFIKACJA NIE WYDAJE MI SIĘ PUSTA, SZCZEGÓLNIE GDY SAM AUTOR BRAŁ UDZIAŁ W WIELU KONKURSACH ARYSTYCZNYCH, TAKICH JAK CHOCIAŻBY SŁYNNY CAMELOT I POKAZYWAŁ TAM PRACE, KTÓRE STOJĄ W SPRZECZNOŚCI ZE SŁOWAMI, JAKOBY BIŻUTERIA MIAŁA BYĆ MIŁA W DOTYKU. PROPONUJĘ ODWOŁAĆ SIĘ SZCZEGÓLNIE DO JEGO PRACY PREZENTOWANEJ NA CAMELOCIE W 1997 ROKU. WARTO PODKREŚLIĆ, ŻE ZNAJDZIE SIĘ W JEGO DOROBKU WIĘCEJ PODOBNYCH KONCEPCJI, KTÓRE DOSKONALE WYAKCENTOWUJĄ POSTULAT ELITARNOŚCI, INNYM PODNOSZONYM PRZEZ TWÓRCĘ ZAŚ WYRAŹNIE PRZECZĄ. JEŻELI, NATOMIAST MOWA O KOLIBRACH, TO ODSYŁAM DO PRAWDZIWEGO MISTRZOSTWA ŚWIATA W DZIEDZINIE ORNITOLOGICZNEJ BIŻUTERII - KOLIBRA VAN CLEEF & ARPELS, KTÓRY POWSTAWAŁ 800 GODZIN A TERAZ MOŻEMY GO OGLĄDAĆ JAKO: Berrylline Colibri Clip NA FACEBOOKU - GORĄCO POLECAM: http://www.facebook.com/vancleef.arpels#/vancleef.arpels?v=app_4949752878 Z WYRAZAMI SZACUNKU I UWIELBIENIA DLA PRAC MARCINA GRONKOWSKIEGO MONIKA KOROLCZUK 2009-12-30 14:33:08
po co 2 razy to samo???? 2009-12-30 18:42:16

MARCIN GRONKOWSKI JEST MOIM MISTRZEM, W RZECZY SAMEJ ZROBIŁ NIEJEDEN PIERŚCIONEK NP.: PACMANA, GDZIE BRYLANT OBSADZONY JEST W PLEKSI - OCZYWISTA MIESZANKA DADA Z POP-ARTEM. STĄD NIE POJMUJĘ DLACZEGO TAK ZDECYDOWANIE ODŻEGNUJE SIĘ A WRĘCZ CZUJE STYGMATYZOWANY OKREŚLENIEM SWOJEJ BIŻUTERII JAKO ARTYSTYCZNA. TA KWALIFIKACJA NIE WYDAJE MI SIĘ PUSTA, SZCZEGÓLNIE GDY SAM AUTOR BRAŁ UDZIAŁ W WIELU KONKURSACH ARYSTYCZNYCH, TAKICH JAK CHOCIAŻBY SŁYNNY CAMELOT I POKAZYWAŁ TAM PRACE, KTÓRE STOJĄ W SPRZECZNOŚCI ZE SŁOWAMI, JAKOBY BIŻUTERIA MIAŁA BYĆ MIŁA W DOTYKU. PROPONUJĘ ODWOŁAĆ SIĘ SZCZEGÓLNIE DO JEGO PRACY PREZENTOWANEJ NA CAMELOCIE W 1997 ROKU. WARTO PODKREŚLIĆ, ŻE ZNAJDZIE SIĘ W JEGO DOROBKU WIĘCEJ PODOBNYCH KONCEPCJI, KTÓRE DOSKONALE WYAKCENTOWUJĄ POSTULAT ELITARNOŚCI, INNYM PODNOSZONYM PRZEZ TWÓRCĘ ZAŚ WYRAŹNIE PRZECZĄ. JEŻELI, NATOMIAST MOWA O KOLIBRACH, TO ODSYŁAM DO PRAWDZIWEGO MISTRZOSTWA ŚWIATA W DZIEDZINIE ORNITOLOGICZNEJ BIŻUTERII - KOLIBRA VAN CLEEF & ARPELS, KTÓRY POWSTAWAŁ 800 GODZIN A TERAZ MOŻEMY GO OGLĄDAĆ JAKO: Berrylline Colibri Clip NA FACEBOOKU - GORĄCO POLECAM: http://www.facebook.com/vancleef.arpels#/vancleef.arpels?v=app_4949752878 Z WYRAZAMI SZACUNKU I UWIELBIENIA DLA PRAC MARCINA GRONKOWSKIEGO
MONIKA KOROLCZUK 2009-12-30 14:33:08

osobiście dostrzegam dużą sprzeczność między tym co Pan Marcin robi, a co mówi. Biorąc udział w wielu konkursach przeczy sam sobie, ale rzecz nie w tym. Czytając ten krótki wywiad, odnoszę wrażenie, że Pan Marcin to nie tyle co artysta, a rzemieślnik i tego się będę trzymać. Ze słów wyróżnionego złotnika wynika, że nie hołduję on nowatorskim rozwiązaniom i nie jest w stanie spojrzeć na rolę biżuterii inaczej, jak tylko przez pryzmat tego, żeby była "ładnie i dokładnie" wykonana i przeczy sam sobie, bo jakież zadanie ma chociażby pierścionek zaręczynowy, obrączka, czy chociażby krzyż, które są niezaprzeczalnie informacją symbolem i mówią głośno, a to stanie cywilnym w tym wypadku, wierze ect. A skoro biżuteria Gronkowskiego kwalifikuje się do konkursów artystycznych i ta klasyfikacja jest autorowi nie w smak, to w jakim celu autor bierze udział w takich przedsięwzięciach i dlaczego przeciwstawia się w tak stanowczy sposób obecnej funkcji jaką pełni biżuteria we współczesnym świecie.
anna 2009-12-30 12:00:45

Tak, racja jest. Biżuteria nie powinna trafiać pod strzechy. Powinna być elitarna, jednostkowa, rozpoznawalna i cenna. Ale też powinna zachwycać pomysłem i konstrukcją. I powinna być do noszenia.Powinna być na tyle codzienna aby widywać ją w teatrze, operze ,na przyjęciach. I na tyle niecodzienna, aby nie widywać jej na targowisku czy w tramwaju.
Wacław 2009-12-29 16:31:47

MARCIN GRONKOWSKI JEST MOIM MISTRZEM, W RZECZY SAMEJ ZROBIŁ NIEJEDEN PIERŚCIONEK NP.: PACMANA, GDZIE BRYLANT OBSADZONY JEST W PLEKSI - OCZYWISTA MIESZANKA DADA Z POP-ARTEM. STĄD NIE POJMUJĘ DLACZEGO TAK ZDECYDOWANIE ODŻEGNUJE SIĘ A WRĘCZ CZUJE STYGMATYZOWANY OKREŚLENIEM SWOJEJ BIŻUTERII JAKO ARTYSTYCZNA. TA KWALIFIKACJA NIE WYDAJE MI SIĘ PUSTA, SZCZEGÓLNIE GDY SAM AUTOR BRAŁ UDZIAŁ W WIELU KONKURSACH ARYSTYCZNYCH, TAKICH JAK CHOCIAŻBY SŁYNNY CAMELOT I POKAZYWAŁ TAM PRACE, KTÓRE STOJĄ W SPRZECZNOŚCI ZE SŁOWAMI, JAKOBY BIŻUTERIA MIAŁA BYĆ MIŁA W DOTYKU. PROPONUJĘ ODWOŁAĆ SIĘ SZCZEGÓLNIE DO JEGO PRACY PREZENTOWANEJ NA CAMELOCIE W 1997 ROKU. WARTO PODKREŚLIĆ, ŻE ZNAJDZIE SIĘ W JEGO DOROBKU WIĘCEJ PODOBNYCH KONCEPCJI, KTÓRE DOSKONALE WYAKCENTOWUJĄ POSTULAT ELITARNOŚCI, INNYM PODNOSZONYM PRZEZ TWÓRCĘ ZAŚ WYRAŹNIE PRZECZĄ. JEŻELI, NATOMIAST MOWA O KOLIBRACH, TO ODSYŁAM DO PRAWDZIWEGO MISTRZOSTWA ŚWIATA W DZIEDZINIE ORNITOLOGICZNEJ BIŻUTERII - KOLIBRA VAN CLEEF & ARPELS, KTÓRY POWSTAWAŁ 800 GODZIN A TERAZ MOŻEMY GO OGLĄDAĆ JAKO: Berrylline Colibri Clip NA FACEBOOKU - GORĄCO POLECAM: http://www.facebook.com/vancleef.arpels#/vancleef.arpels?v=app_4949752878 Z WYRAZAMI SZACUNKU I UWIELBIENIA DLA PRAC MARCINA GRONKOWSKIEGO
MONIKA KOROLCZUK 2009-12-29 14:31:44

Warto ze zrozumieniem przeczytać i dobrze zapamiętać!!!
Mariusz 2009-12-27 15:36:47

jak juz wczesniej pisałam, nieskomplikowany design ale bardzo ciekawy, gratuacje!! "Biżuteria przestała być elitarna, a taka być powinna." przepraszam, że cytuję, ale bardzo mi sie to zdanie podoba i zgadzam sie w 100%. zycze powodzenia i wielu dalszych sukcesów
gosia 2009-12-24 23:43:54

piękny design
a 2009-12-24 09:26:02

 
NEWSLETTER
 
Zapisz się do newslettera


 
NEWS
 
 
LINKI ZEWNĘTRZNE
 
 
Kontakt  |  Redakcja  |  Reklama  |  Regulamin

Copyright © 2000-2012 Polska Biżuteria. Wszelkie prawa zastrzeżone. Strony internetowe L77