Cztery żywioły Polpory
Ponad dwa lata po pierwszej edycji zegarków z Zielonej Góry, czasomierze marki Polpora są już zdecydowanie lepiej rozpoznawalne na naszym rynku. Kolejna ich edycja z łacińskojęzyczną nazwą „Elementum” oznaczającą cztery żywioły, to zegarki z automatycznym naciągiem sprężyny i kalendarzem. Zgodnie z przyjętą nazwą linii zawiera ona następujące modele: „Aer” - Powietrze, „Aqua” - Woda, „Ignis” - Ogień i „Terra” - Ziemia.
Kolekcja zaplanowana do sprzedaży w lipcu 2009 r. obejmowała 30 sztuk zegarków z każdego wzoru i miała być oferowana... a jakże! - w czterech salonach. Do dotychczasowego składu sprzedawców Polpory zlokalizowanych we wcześniej wybranych trzech stolicach, według wstępnych sugestii miał dołączyć salon ze stolicy Dolnego Śląska – Wrocławia. Jak się jednak ostatecznie okazało, na czwarty salon wybrana została firma ze stolicy... Górnego Śląska, czyli z Katowic.
Dotychczasowe edycje zegarków Polpora, w znaczącej części zamawiane przez klientów, jeszcze przed ich emisją bardzo szybko znikały z salonowych półek. Najlepszym przykładem była pierwsza prezentacja zegarków z kolekcji „Impresje Jazzowe” w salonie w Warszawie, której towarzyszył stylizowany na żałobną klepsydrę napis, iż wszystkie modele zostały już sprzedane. Przy zapowiedzi następnej kolekcji – „Elementum”, jak przewrotnie twierdzili sprzedawcy, nadeszła pora by limitowane czasomierze Polpory podobnie jak zegarki innych marek pozwoliły przyzwyczaić się do ich obecności w salonach. Biorąc pod uwagę znacznie większą ich liczbę, niż w dotychczasowych edycjach oraz sytuację na rynku, tak właśnie powinno się zdarzyć.
|
| Ocena: 3,71 |
|
|
Premierowy pokaz nowych modeli kolekcji Elementum odbył się na spotkaniu Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków w dniu 6-go czerwca 2009r., a pierwsza ich dostawa w salonach prezentowana była od końca lipca i sprzedawana w sierpniu. Opóźniony w stosunku do dostawy i początku prezentacji czas sprzedaży wynikał z sugestii producenta, by cała kolekcja była choć przez pewien czas widoczna w salonach. Było to zrozumiałe, wobec dotychczasowych doświadczeń i kłopotów z dostawą mechanizmów, co wbrew pozorom nawet w kryzysie jest zrozumiałe dla wszystkich z branży, bo zegarki były dostarczane do punktów sprzedaży w partiach.
Pierwsza z nich, ze względu na listę oczekujących, jak zwykle sprzedała się bardzo szybko. Z drugiej, dostarczonej tuż przed świętami Bożego Narodzenia, najszybciej sprzedał się model Aer. Już w tym roku trafiła do sklepów ostatnia partia kolekcji Elementum. Jak przekazał producent, w salonach w Warszawie i Krakowie sprzedano już wszystkie modele Aer a pozostałych zegarków także nie ma już w magazynie producenta. Tak więc po raz kolejny, choć trochę na skutek branżowych zależności, zegarki Polpory pewnie nie zagrzeją miejsca na półkach sklepowych. Wszystkim potencjalnie zainteresowanych tymi czasomierzami należy zachęcić do szybkiej wizyty w salonach z ofertą Polpory, bo czas obecności kolekcji Elementum w sklepach nieubłaganie się kończy.
Władysław Meller
|